W 2024 roku, podczas 32. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy o godzinie 20 licznik w Miejskim Domu Kultury, który jest radomszczańskim sztabem, zatrzymał się na kwocie 171 tys. 274 zł. I był to rekord, ale już wiadomo, że niektualny.
W niedzielę 26 stycznia grała cała Polska, grało Radomsko i powiat. W mieście można było na ulicach spotkać 152 wolontariuszy z kolorowymi puszkami i wybierać spośród wielu miejsc, gdzie działo się coś atrakcyjnego.
Było na sportowo, bieg na Gliniankach, morsowo nad zbiornikiem w dzielnicy Wymysłówek, ekscytująco podczas pokazów driftu na terenie galerii Radomsko. A potem tradycyjnie po południu koncertowo w sali widowiskowej MDK. I jeszcze motoserce na miejskiej Targowicy, które najlepiej jest podziwiać z góry, bo to bardzo ładny widok.
Na Facebooku MDK-u pojawiała się co jakiś czas informacja, jaką kwotę udało się zebrać. Ostatecznie, przed światełkiem do nieba, które wieńczy każdy finał, wynik to 194 tys. 373 zł i 46 gr.
I nie jest to ostateczna kwota. Tak jak i rok wcześniej, bo po zliczeniu e-skarbonki i innych zbiórek była ona wyższa. Jest szansa, że tegoroczny nowy rekord może zostać wyśrubowany do nawet 200 tys. Prawda, że brzmi dobrze? I oznacza jeszcze więcej sprzętu na oddziały onkologii i hematologii dziecięcej.
Sprzęt z serduszkiem trafia też do Radomska, od lat.
- Widać, że hejt, który pojawia się niestety przed każdym finałem, wymierzony w Owsiaka i fundację, przynosi odwrotny od zamierzonego efekt - słyszymy od jednego z radomszczańskich wolontariuszy. - Mieszkańcy chętnie wspierają tę zbiórkę.
Inny dodaje, że taki efekt to praca wielu ludzi. Tych, którzy idą na ulice z puszkami, ludzi w sztabie, organizatorów wydarzeń, wszystkich, którzy dokładają najmniejszą nawet cegiełkę.
- O to przecież chodzi - podsumowuje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze