Jak mówi nadkomisarz Aneta Wlazłowska, oficer prasowy KPP Radomsko, jeszcze nie wszyscy kierowcy uświadomili sobie, że nowe stawki mandatów za niektóre wykroczenia są zdecydowanie wyższe. I teraz zbyt szybka jazda słono kosztuje.
Na pewno wie to już radomszczanin, który w piątek 4 marca w terenie zabudowanym w gminie Kamieńsk urządził sobie niebezpieczny rajd. Tam, gdzie znaki dopuszczają jazdę z prędkością maksymalnie 50 km/h, on jechał 114, czyli o 64 km/h za szybko.
Został zatrzymany do kontroli drogowej, policjanci zatrzymali jego prawo jazdy i wypisali mandat na 2000 zł.
Nadkomisarz Wlazłowska przypomina, że przekraczanie prędkości jest wciąż jedną z głównych przyczyn kolizji i wypadków.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze