Dziki, jelenie, sarny, bobry. Zdarzają się wilki, ale tylko w podróży. Takie dzikie zwierzęta można spotkać w okolicach Radomska.
Nawet jeśli nie wchodzą bezpośrednio do miasta, to i tak są groźne dla jego mieszkańców. Łosie w kłębie mają nawet dwa metry.
- Nie ma ich dużo, może kilkanaście sztuk. Do miasta raczej nie wchodzą. Bywa, że dochodzi do wypadków z ich udziałem - mówi Piotr Szymocha, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwo Radomsko. Tylko w ostatnich dwóch miesiącach doszło właśnie dwóch takich zderzeń.
- Zwykle to tragiczne wypadki komunikacyjne. Łoś to duże zwierzę o bardzo długich kończynach. Przy zderzeniu z samochodem jest podcinany i całą masą wpada do środka - mówi Agnieszka Jackowska, łowczy okręgowy z Polskiego......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze