Reklama

Zrzutka na łóżko? No nie, jednak nie. Przekraczamy cienką czerwoną linię

Nie mam wystarczająco pieniędzy, żeby sprzątać brudy po obcych, więc… założę zbiórkę na nowe łóżko. Taka akcja, założona przez mieszkańca naszego powiatu, pojawiła się na pomagam.pl. Na szczęście nie wpłynęła nawet złotówka

Przez chwilę zastanawiałem się, czy to nie żart. Ktoś zakłada zbiórkę nie na ratowanie życia, odbudowę domu po pożarze, rehabilitację po wypadku, ale dlatego, że ktoś zniszczył łóżko! Czytam jeszcze raz, bo nie wierzę. I zastanawiam się, czy dotarliśmy do granic absurdu?

Piszę z szacunkiem dla autora, człowieka w potrzebie, który nie ma na czym spać, a historia tego łóżka jest tragiczna. Włamywacz, pijaczek, zebrał fanty do wyniesienia z domu, ale zajrzał do barku, znalazł butelkę, sen go zmógł, a kiedy legł w pościeli, nie kontrolował już zwieraczy.

Reklama

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 72% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości