Czekano, aż się podniosą, ale się nie podniosły. 30 procent roślin na zielonej ścianie przy ul. Reymonta zostało wymienionych. Spokojnie - bezkosztowo. W ramach gwarancji
Edyta Rybaczek, er@radomszczanska.pl
Inwestycję zrealizowano w ubiegłym roku. Dwie zielone ściany powstały przy ul. Reymonta. Jedni byli zachwyceni, inni wzburzeni kosztami - miasto wydało na nie 834 tys. zł. Do tego okazało się, że miasto będzie płacić za dzierżawę właścicielom kamienic. Wychodziło drogo. Na ścianach przy Reymonta pojawiła się żurawka ogrodowa, śmiałek darniowy, kostrzewa czy funkia. Zgodnie z dokumentacją projektową sadzonki miały być zdrowe, silne, właściwie wybarwione oraz bez uszkodzeń mechanicznych. Słowem - najlepsze. Takie, które odnajdą się w nowej rzeczywistości - nie w ziemi, tylko na ścianie.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 85% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze