Ulica Żeromskiego przeszła już odbiór i okazało się, że nie wszystko jest tak, jak życzy sobie zamawiający, czyli urząd miasta. Chodzi o nasadzenia.
Do końca tygodnia ma czas wykonawca przebudowy Żeromskiego. Na co? Na poprawki wskazane przez urzędników odbierających inwestycję.
Chodzi o nasadzenia, które trzeba uzupełnić, ale także o zbyt małych wiśniach posadzonych po jednej stronie ulicy. Brakuje też klonów, które znalazły się w specyfikacji.
Żeromskiego będzie dwukierunkowa, zlikwidowano część skweru i wycięto część drzew. Wycięta miała zostać także najstarsza w mieście topola berlińska, bo, jak mówili urzędnicy, rośnie zbyt blisko skrajni jezdni. Mieszkańcy protestowali, w pewnym momencie decyzja została zmieniona, drzewo ocalało.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze