Takiego zgromadzenia jeszcze w Radomsku nie było. Radomszczanie protestowali przeciw czwartkowej decyzji Trybunału Konstytucyjnego, która organiczył prawo do aaborcji. W całym kraju ludzie wyszli na ulice. W Radomsku także. Widać było, że są zdeterminowani i nie zamierzają przyjąć tego co się dzieje do wiadomości. Chcą zmiany.

O godzinie 16 na parkingu było ok. 100 samochodów. W prawie każdym co najmniej dwie osoby. Plan był taki, by w proteście samochodowym przejechać na rondo przy MDK i jeździć po nim bardzo wolno blokując ruch. W tym czasie przy MDK zbierali się ci, którzy albo nie mają prawa jazdy albo samochodu, czyli młodzi, bo też chcieli zaprotestować. Przybywało ich z każdą minutą, mieli ze sobą transparenty.
Wokół byli policjanci, także po cywilnemu, nagrywali to co się dzieje.
Po godz. 16 pierwsze samochody wjechały na rondo. W całym mieście słychać było klaksony. Dość szybko rondo i dojazdowe ulice stanęły w korku. Zakorkowane zostały także Reymonta i Żeromskiego. A piesi rozpoczęli marsz wokół ronda. Nieliczne auta, które na rondo jednak wjechały, nie mogły z niego zjechać. Jednak nikt z tych kierowców się nie denerwował, a nawet naciskali klaksony pokazując, że myślą podobnie.
Uczestnicy manifestacji skandowali m.in.: wypierdalać! Wstydź się Anno! Hańba! Myślę, czuję, decyduję! Piekło kobiet!
Uczestnicy zebrali się przed MDK, gdzie odczytano nazwiska posłów, którzy podpisali się pod wnioskiem do TK. Po każdym nazwisku skandowano: hańba! Najgłośniej przy nazwisku Anny Milczanowskiej. Potem wszyscy przeszli pod biuro poselskie posłanki na placu 3 Maja, gdzie od wyroku TK płoną zniczne, a na koniec na ulicę Nową, pod dom Anny Milczanowskiej.
Cały czas manifestację zabezpieczali policjanci. Było spokojnie. Po godzinie 17 protest się zakończył, manifestanci rozchodzili się do domów. Niektórzy wróciili jeszcze pod biuro poselskie.
Przez jakiś czas, zwłaszcza w centrum, słychać jeszcze było klaskony przejeżdżających samochodów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze