Korowód weselny, muzyka na żywo, tradycyjne stroje i ludowa zabawa – tak wygląda sobotni wieczór w Kobielach Wielkich, gdzie 26 lipca odbyła się Reymontowska Po-tańcówka. Wydarzenie zorganizowano w ramach obchodów Roku Reymontowskiego. Przyciągnęło wielu mieszkańców gminy, ale również z Radomska czy okolicznych miejscowości.
Świętowanie rozpoczęło się zgodnie z planem o 17.00 przed Gminnym Ośrodkiem Kultury i Sportu w Kobielach Wielkich. Stamtąd uczestnicy ruszyli barwnym korowodem weselnym Boryny – postaci znanej z „Chłopów” Władysława Reymonta – w stronę sali OSP, gdzie rozpoczęła się po-tańcówka.
Wydarzenie idealnie wpisało się we włościański klimat twórczości patrona obchodów. Było okazją do wspólnego świętowania lokalnej tożsamości i dziedzictwa kulturowego.
Oprawę muzyczną zapewnia tradycyjna kapela Diabubu, której ludowe rytmy "unplugged" czyli akustycznie, bez użycia insturmentów elektrycznych, pozwoliły skorzystać z parkietu przed OSP w Kobielach Wielkich i, jak to na weselu, ruszyć do tańca, niezależnie od wieku. Organizatorzy zachęcali do przebrania się w ludowe stroje, przyodziania w motywy typowe dla epoki przełomu XIX/XX wieku i trzeba przyznać, że dzięki temu wszystko się folklorystycznie skomponowało. Wydarzenie na pewno nietypowe, barwne i warte powtórzenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze