W czwartek, 8 sierpnia powiat zorganizował Dzień Otwarty w Placówce Opiekuńczo-Wychowawczej Kamil II W Kodrębie.
W Placówce Opiekuńczo-Wychowawczej Kamil II pojawiliśmy się punktualnie o godzinie 11. Padał deszcz. Tak naprawdę gdyby nie tablica informacyjna przytwierdzona do ściany trudno byłoby się zorientować, że jest to placówka a nie prywatny dom rodzinny. Zaproszonych gości przywitała dyrektorka placówki Monika Kornacka. Pokazała, w jakich warunkach mieszka i wychowuje się czternaścioro podopiecznych.
Dzieci mają do dyspozycji siedem pokoi, własne łóżka, trzy łazienki, kuchnię oraz salon z jadalnią. W salonie jest duży telewizor i komputer. Posiłki przygotowuje kucharka, a opiekę sprawuje ośmioro wychowawców. Sam dom jest zadbany i przestronny, z imponującym tarasem i zagospodarowaną działką. Teren okala dywan z równiutko przystrzyżonej zielonej trawy. Z tyłu budynku mieści się niewielki warzywnik, tam rośnie fasolka, dynie, maliny i pomidory w mini szklarni. Na terenie jest plac zabaw i strefa do grillowania.
- Idealnie by było, gdyby wszystkie dzieci miały możliwość wychowywać się w swoich rodzinach lub zastępczych - mówiła dyrektorka placówki Kamil II Monika Kornacka. - Ale wiadomo, że świat nie jest idealny. Obecnie mówi się o kryzysie rodzin zastępczych, dlatego niektóre dzieci trafiają do nas.
- Pieniądz tego by też nie rozwiązał, ponieważ część ludzi decyduje się na założenie rodziny zastępczej dla pieniędzy. Na pewno to nie byłoby zgodne z ideą tej instytucji - wyjaśniał starosta Łukasz Więcek. - Dlatego placówki takie jak Kamil II muszą istnieć, by wypełnić lukę w tym systemie.
Kornacka podkreśla, że nawet do jej placówki trafiają dzieci z rodzin zastępczych. Zwykle wynika to z pojawiających się problemów lub trudności, z którymi taka rodzina sobie nie radzi. Kamil II jest wówczas deską ratunkową.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dygnitarze powiatowi i dziennikarze sobie zrobili wycieczkę turystyczną po czyimś domu. Bo taka funkcje pełnidla kogoś to miejsce. Dla chwili promocji takie rzeczy...
Dziadki przyszły zwiedzić dom spokojnej starości w otoczeniu wnuków.
Dygnitarze powiatowi i dziennikarze sobie zrobili wycieczkę turystyczną po czyimś domu. Bo taka funkcje pełnidla kogoś to miejsce. Dla chwili promocji takie rzeczy...
Dziadki przyszły zwiedzić dom spokojnej starości w otoczeniu wnuków.