Miejsce zbiórki miłośnikom lodowatych kąpieli dobrze znane, zalew na Zakrzówku Szlacheckim. Warunkiem udziału w imprezie było zachowanie środków bezpieczeństwa związanych z pandemią koronawirusa i oczywiście doskonały humor od samego rana. Nikt się nie sprzeciwiał.
Było zimno, kilka stopni mrozu i lód na powierzchni wody, to to co morsy kochają najbardziej. Do tego orkiestrowe gadżety i zbiórka pieniędzy na sprzęt do dziecięcych oddziałów laryngologicznych.
Jak widać na zdjęciach, wszystkim się podobało. A Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy gra do końca świata i jeden dzień dłużej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze