W środowe popołudnie na dziedzińcu muzeum odbyły się pierwsze zajęcia relaksacyjne. Poprowadziła je Aneta Wtorkowska, instruktorka slow joggingu, pasjonatka biegania i zdrowego odżywiania.
- Pomyślałam sobie, że przecież Radomsko to takie samo miasto jak inne, więc dlaczego nie mają się tu dziać rzeczy, które możliwe są gdzie indziej - mówi Gazecie radomszczanka. - To początek, w dodatku w dobie koronawirusa, więc pierwsze nasze zajęcia odbyły się w małym gronie, z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa. Wierzę, że za jakiś czas będzie nas widać w różnych częściach miastach i każdy będzie się mógł przyłączyć - dodaje.
Wyjaśnia, że jej celem jest spotykać się cyklicznie w otwartych przestrzeniach miasta, parkach i skwerach, tak, by nawet przypadkowi przechodnie mogli się przyłączyć. Do czego? Do zajęć jogi. - Chodzi o poznanie własnewgo ciała i wyciszenie - mówi.
Pierwsze zajęcia odbyły się w środę 12 sierpnia wieczorem na dziedzińcu Muzeum Regionalnego. Była nastrojowa muzyka i świece. I godzina tylko dla siebie. - Dlaczego tutaj? Pomogły przyjaciółki, którym spodobał się ten pomysł. Wymyśliły, załatwiły, przygotowały. Zresztą wiele dobrych rzeczy dzieje się właśnie dzięki społeczności, a nasza, mówię o Słów Jogging Radomsko (to grupa ludzi, którym spodobał się slow jogging, czyli bardzo wolne bieganie - dop. red.), Rozbiegajmy Radomsko i Morsy z Radomska, jest świetna. Mnóstwo dobrej energii i świetnych pomysłów. Wiem, że takich osób w Radomsku nie brakuje i wkrótce się do nas przyłączą.
Kolejne zajęcia, za tydzień, planowane są w Miejskim Domu Kultury. Chętni do udziału powinni śledzić profil facebookowy Anety Wtorkowskiej i wypatrywać stosownych informacji, ewentualnie kontaktować się z nią tą właśnie drogą.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze