W niedzielę 2 marca pod pomnikiem Konspiracyjnego Wojska Polskiego przy ul. Armii Krajowej złożono kwiaty i zapalone znicze. Z okazji Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, który obchodzony w całym kraju 1 marca.
W tym roku było bardziej niż skromnie. W poprzednich latach kwiaty składali posłowie Prawa i Sprawiedliwości, a posłanka Anna Milczanowska i prezydent Jarosław Ferenc wygłaszali przemówienia.
Tym razem nagłośnienia nie było, nie było przemówień, uczniów radomszczańskch szkół, nie było też żadnego posła czy posłanki. Prezydent Ferenc był, ale nie przemawiał. Kwiaty złożyli przedstawiciele związku żołnierzy generała Stanisława Sojczyńskiego, twórcy KWP i jego dowódcy, władze miejskie i powiatowe, żołnierze łódzkiego brygady Wojsk Obrony Terytorialnej. Patronem Terytorialsów jest właśnie pochodzący z Rzejowic Warszyc.
Wszystko odbyło się w ciszy, w zaledwie kilka minut. Nikt nie wznosił okrzyków. W poprzednich latach posłanka Milczanowska intonowała - Cześć i chwała, bohaterom!
Tym razem, już po tym, jak prezydent Ferenc zaprosił wszystkich do parku Świętojańskiego, gdzie o 15 rozpoczął się Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych Tropem Wilczym, mężczyzna w średnim wieku, z biało-czerwoną opaską na ramieniu, trochę nieśmiało rzucił: - Jeszcze Polska nie zginęła… Jeszcze nie zginęła, póki my żyjemy. Choć tak nas, patriotów, mało…
Podał kilku osobom rękę i ruszył w przeciwnym kierunku niż oficjalne delegacje.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Teren wokół Pomnika KWP to obecnie plac budowy ronda oraz remontu ul. Armii Krajowej. Głebokie wykopy, teren pełny ziemi zmieszanej z kamieniami, taśmy bezpieczeństwa, maszyny budowlane itp. To dlatego, ze względów bezpieczeństwa, uroczystość jest skromna, o czym "zapomniał" wspomnieć autor tego materiału.
Ze względłów bezpieczeństwa? Powiem tak, jest to ważne święto narodowe, które trwało 3 minuty i jeszcze w dodatku z pośpiechem. Zorganizowanie nagłośnienia to nie problem, a miejsca było wystarczająco dużo, żeby zmieściło się około 8 sztandarów. Bezpieczeństwo nie gra tam roli bo nie ma co się wydarzyć.
Apel do redaktorow: proszę o możliwość dodania plusów lub minusów tzw. łapki. Będzie można okazać jestem za czy przeciw.
Teren wokół Pomnika KWP to obecnie plac budowy ronda oraz remontu ul. Armii Krajowej. Głebokie wykopy, teren pełny ziemi zmieszanej z kamieniami, taśmy bezpieczeństwa, maszyny budowlane itp. To dlatego, ze względów bezpieczeństwa, uroczystość jest skromna, o czym "zapomniał" wspomnieć autor tego materiału.
Ze względłów bezpieczeństwa? Powiem tak, jest to ważne święto narodowe, które trwało 3 minuty i jeszcze w dodatku z pośpiechem. Zorganizowanie nagłośnienia to nie problem, a miejsca było wystarczająco dużo, żeby zmieściło się około 8 sztandarów. Bezpieczeństwo nie gra tam roli bo nie ma co się wydarzyć.
Apel do redaktorow: proszę o możliwość dodania plusów lub minusów tzw. łapki. Będzie można okazać jestem za czy przeciw.