Andrzej Grabowski w solowym występie zawojował radomszczan.
- Babka, gdzie jestem? W Radomsku. Nie mogę głośno mówić, bo mnie podsłuchują - mówił Andrzej Grabowski.
Aktor znany z wielu ról teatralnych, filmowych oraz serialowych spotkał się z radomszczanami w niedzielę 12 czerwca w parku Solidarności. Rozpoczął występ od samodzielnego przedstawienia się. I natychmiast zaczął bawić publiczność.
Początkowo chciał rozśmieszyć radomszczan akcentując kontrast między mieszkańcami Radomska a Piotrkowa Trybunalskiego, gdzie także miał występ. Szybko zorientował się, że ten element występu nie trafia do zebranych i aktor zrezygnował z niego. Natychmiast odnalazł inne sytuacje bawiące publiczność. Zabawa się rozkręciła.
- Chciałbym załatwić tu taką sprawę, skoro już jestem w Radomsku. Pewnie wśród zebranych jest wielu znanych ludzi. W poprzednich wyborach startowałem w wyborach na prezydenta miasta. Ale nikt nie postawił na mnie złamanego krzyżyka. Nie mam żalu, choć nie zdobyłem więcej głosów, niż Kononowicz w Białymstoku - mówił aktor.
- Prawicy obiecuję, że jak wygram, wszystko będzie zgodnie z prawem. A lewicy, że wszystko będzie na lewo - mówił ze sceny. - Wybierzcie mnie, zobaczycie ile jeszcze można spieprzyć.
Występ Andrzej Grabowski zakończył życzeniami dla mieszkańców.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze