W czwartek 10 lutego w miejscowości Lipie na wąskiej drodze doszło do kolizji, w której na szczęście ucierpiały tylko samochody.
Podczas wymijania, samochody jechały z przeciwnych kierunków, doszło do zderzenia citroena z oplem. Efekt to urwane lusterka boczne, uszkodzone zderzaki i przerysowane boki aut.
Za kierownicą citroena siedział 46-letni mieszkaniec gminy Kruszyna, a oplem kierował 45-letni mieszkaniec powiatu częstochowskiego.
Po zderzeniu opel jadący w kierunku Szczepocic zjechał na pobocze, wjechał do rowu i zatrzymał się na dachu. Kierowca sam wyszedł z auta. W citroenie było jeszcze troje pasażerów, ale nikt z uczestników tego zdarzenia nie potrzebował pomocy lekarskiej.
Obaj kierowcy byli trzeźwi, obaj twierdzili, że winny jest ten drugi. W tej sytuacji policjanci uznali tzw. współwinę i każdemu wypisali mandat na 1020 zł. Aspirant Agnieszka Kropisz z KPP Radomsko przypomina, że w sytuacji, kiedy nie ma możliwości bezpiecznego wyminięcia się samochodów, kierowcy mają obowiązek nawet się zatrzymać i zjechać na tyle, na ile to możliwe, żeby do zderzenia nie doszło.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Współwina jest wtedy gdy obaj uczestnicy zdarzenia zawinili. Z treści artykułu wynika, że nie wiadomo kto zawinił więc policja uznała współwinę bo żaden się mie przyznał. Co za kuriozum?! Albo ktoś w redakcji nie za bardzo ogarnia temat i pisze głupotki, albo faktycznie policja idzie na łatwiznę i zamiast ustalać sprawcę wlepia wszystkim mandaty bo tak wygodniej. Jeśli to drugie to nie przyjmować mandatu pod żadnym pozorem. Tylko sąd.
Współwina jest wtedy gdy obaj uczestnicy zdarzenia zawinili. Z treści artykułu wynika, że nie wiadomo kto zawinił więc policja uznała współwinę bo żaden się mie przyznał. Co za kuriozum?! Albo ktoś w redakcji nie za bardzo ogarnia temat i pisze głupotki, albo faktycznie policja idzie na łatwiznę i zamiast ustalać sprawcę wlepia wszystkim mandaty bo tak wygodniej. Jeśli to drugie to nie przyjmować mandatu pod żadnym pozorem. Tylko sąd.