Wyremontowane skrzyżowania na Kowalowcu są zbyt małe. Tak stwierdził nadzór budowlany. Podczas ich wytyczania powinien zostać użyty pojazd normatywny. Nie został. Tego naprawić się już nie da, zostają tylko ograniczenia za pomocą znaków drogowych
To był drogowy boom w dzielnicy Kowalowiec. Urząd Miasta pozyskał wiele milionów złotych w ramach tzw. Polskiego Ładu. Za rządowe pieniądze miasto remontowało kolejne ulice. Pojawił się nowy asfalt i krawężniki. Skrzyżowania, pod względem geometrii, zostały takie same, ale o tym nieco później.
Tak się składa, że na Kowalowcu przy ulicy Północnej mieszka Tobiasz Żarek. Od początku bardzo uważnie przyglądał się wykonywanym tam pracom. Najpierw ulicy Gołębiej. I odkrył, że miasto powinno mieć pozwolenie na budowę, a prace wykonywano tylko na zgłoszenie. Zgłosił to do Powiatowego I......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Znaki nic nie dadzą, zakaz parkowania może udrożnić uliczki, bo do tej pory wielu traktuje chodniki ,a nawet skrzyżowania jak parkingi. Właściwe służby powinny się tym zająć. Już po wyborach. Radni do dzieła!
To o czym piszesz widać na zdjęciu, radni na żywo nie widzieli
Znaki nic nie dadzą, zakaz parkowania może udrożnić uliczki, bo do tej pory wielu traktuje chodniki ,a nawet skrzyżowania jak parkingi. Właściwe służby powinny się tym zająć. Już po wyborach. Radni do dzieła!
To o czym piszesz widać na zdjęciu, radni na żywo nie widzieli