Prezes spółdzielni wybiera mniejsze zło i najpierw płaci za węgiel. Nie przelewa pieniędzy za odbiór śmieci do gminy, bo nie ma. Gmina wszczyna procedurę, bo dług coraz większy. Prezes mówi, że pretensje trzeba mieć do Putina
Własnościowa Spółdzielnia Mieszkaniowa w Chełmie w gminie Masłowice w tym roku gościła już na łamach Gazety. W styczniu mieszkańcy skarżyli się, że marzną. W kotłowni nie było już węgla. Kiedy pytali o to pracowników, którzy za ogrzewanie bloków są odpowiedzialni, słyszeli, że przecież oni nic nie zrobią. To prezes.
Bloków jest osiem. Siedem jednoklatkowych, w każdym po osiem mieszkań. I jeden dwupiętrowy, z dwoma klatkami, w którym mieszka 12 rodzin. W sumie 68 lokali.
Jak mówił nam wtedy Krzysztof Dukalski, prezes spółdzielni i radny gminy Masłowice, on się stara, ale pieniędzy na węgiel jest za mało. Bo kiedyś z......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze