Radomszczanin mówi, że „dostał papier” z GDDKiA w Łodzi. - Zabiorą mi 70 metrów gruntu, bo mogą? - pyta. Rzecznik odpowiada: - Tak. Nie ma innego rozwiązania
Mieszkańcy ulicy Narutowicza cieszą się, bo jeszcze w sierpniu mają ruszyć prace i w końcu będą mieli chodnik, a nawet ścieżkę rowerową. Czekali na to kilkadziesiąt lat. To ważne, bo chodzi o bezpieczeństwo pieszych, którzy na wlotowej od północy drodze krajowej do miasta wciąż bezpieczni czuć się nie mogą.
Przy tej liczbie samochodów przejście z jednej strony drogi na drugą to wyzwanie. A przecież tędy ich dzieci chodzą do szkoły i z niej wracają. Trochę pomógł fotoradar przy Publicznej Szkole Podstawowej nr 5, ale wiadomo, że wielu kierowców, kiedy go minie, znów wciska pedał gazu.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze