W nocy z wtorku 24 na środę 25 stycznia złodziej włamał się do Biblioteki Pedagogicznej przy ulicy Tysiąclecia.
Jak potwierdza Gazecie aspirant Agnieszka Kropisz z KPP Radomsko, doszło do usiłowania kradzieży z włamaniem, a sprawca został zatrzymany na miejscu przestępstwa.
Mężczyzna stanie przed sądem, usłyszał zarzuty z art. 279 Kodeksu Karnego, a możliwa kara to od roku do 10 lat więzienia.
Jak udało się nam ustalić, włamywacz był nietrzeźwy. Być może właśnie stan upojenia alkoholowego nie pozwolił mężczyźnie się oddalić, kiedy zorientował się, że wokół niego są same książki.
Za to bardzo szybko odezwał się alarm. Mężczyzna został zatrzymany między godziną 1 a 2 w nocy.
Policjantom, którzy skuwali mu ręce kajdankami powiedział, że wybił szybę i wszedł do środka, bo "było mu zimno". Mężczyzna nie ma stałego miejsca zamieszkania.
Jednak wcześniej próbował dostać się do banku od strony ulicy Tysiąclecia, a dopiero potem przeszedł na tył budynku, gdzie od kilku miesięcy mieści się biblioteka przeniesiona tu z biurowca Famegu.
- Mieszkaniec gminy Kluczewsko pod osłoną nocy postanowił włamać się do jednego z banków. Szybę placówki wybił donicą, która stała nieopodal - mówi o szczegółach policjantka. - Nie zrealizował zamierzonego celu, gdyż został zatrzymany na gorącym uczynku przez patrol policji. Mężczyzna liczył, że znajdzie przejście do pomieszczeń banku. Niestety, ku jego zdziwieniu nie było tam żadnych drzwi, które by go doprowadziły do placówki finansowej. Mężczyzna, szukając usilnie przejścia, uruchomił alarm, co spowodowało szybką interwencją służb.
Zatrzymany 30-latek trafił do policyjnego aresztu, gdzie trzeźwiał, bo w wydychanym powietrzu miał 2 promile alkoholu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Chciał sobie poczytać jak włamać się do banku
Chciał sobie poczytać jak włamać się do banku