[1996] W sobotę 16 marca, na klatce schodowej bloku, w którym mieszkał, zasztyletowany został 18-letni Daniel Świtoń, wzorowy - według opinii jego nauczycieli - uczeń III klasy Technikum Mechanicznego. Zginął podobno dlatego, że był kibicem RKS i Widzewa
Wojna pomiędzy „punkami” a „kibicami” trwała od jakiegoś czasu. W sobotę 16 marca grupa prawie 20 młodych ludzi określanych jako „punki” postanowiła „zadymić”. Na obiekt swojego ataku wybrali kibiców”, którzy wyróżniają się tym że noszą jednakowe kurtki zwane flekami i szaliki w barwach klubu. Uzbrojeni w drewniane pałki i nóż „punki” zaatakowali grupę kilku młodych chłopców na ulicy Starowiejskiej. Ich przewaga liczebna była znaczna. „Kibice” zaczęli uciekać. Wówczas po raz pierwszy użyto noża. Cios zadany od tyłu rozciął jednemu z uciekających ubranie i skórę na plecach. Podrażnieni nie do końca satysfakcjonującym ich zwyci......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 77% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Po co to czytać, naczelny broni się przed własną klęską jak może, wyciąga po tylu latach bez jakiegoś wyraźnego powodu temat żeby podsycać nienawiść. Wtedy w Radomsku nikt nie zdawał sobie sprawy z tego że młodzież jest tak bardzo podzielona. Nawet prokurator twierdził że nic się nie dzieje. Dziś "redaktor" przypomina że zginął na klatce bo nosił szalik, czy przypadkiem ten facet nie był fanem szalików i tak osobiście podchodzi do tematu. Czy w archiwum gazety nie ma tragedii takich jak zabójstwo Teresy D. Doroty M. czy choćby córki posła. Czy te sprawy nie są warte przypomnienia? Gazeta robi wszystko aby w tak trudnych czasach skłócać społeczeństwo szukać odwetu żeby mieć o czym pisać aby istnieć. Już wkrótce ZK opuści kościelny będzie pożywka, ale mam nadzieję że będzie miał na tyle siły że jakikolwiek artykuł wysmarowany przez upadające pismo trafi do sądu. I tego życzę jeszcze gazecie w nowym roku.
Po co to czytać, naczelny broni się przed własną klęską jak może, wyciąga po tylu latach bez jakiegoś wyraźnego powodu temat żeby podsycać nienawiść. Wtedy w Radomsku nikt nie zdawał sobie sprawy z tego że młodzież jest tak bardzo podzielona. Nawet prokurator twierdził że nic się nie dzieje. Dziś "redaktor" przypomina że zginął na klatce bo nosił szalik, czy przypadkiem ten facet nie był fanem szalików i tak osobiście podchodzi do tematu. Czy w archiwum gazety nie ma tragedii takich jak zabójstwo Teresy D. Doroty M. czy choćby córki posła. Czy te sprawy nie są warte przypomnienia? Gazeta robi wszystko aby w tak trudnych czasach skłócać społeczeństwo szukać odwetu żeby mieć o czym pisać aby istnieć. Już wkrótce ZK opuści kościelny będzie pożywka, ale mam nadzieję że będzie miał na tyle siły że jakikolwiek artykuł wysmarowany przez upadające pismo trafi do sądu. I tego życzę jeszcze gazecie w nowym roku.