Do uszkodzenia Wioślarza i murku doszło w sobotę, 12 czerwca, około godziny 15.30. Jak się okazało, nietrzeźwy kierowca audi zjechał z ronda i uderzył w pomnik.
Jak wyjaśnia dyrektor Zygma, uszkodzone zostały marmurowe płyty, które były sprowadzane z Indii. Teraz są na rynku niedostępne. To oznacza, że nie da się wymienić tylko tych uszkodzonych, ale trzeba wymienić wszystkie. To większy koszt, możliwe, że naprawa będzie kosztować ok. 30, 40 tys. zł. Na szczęście zapłaci ubezpieczyciel, który będzie ściągał te pieniądze ze sprawcy.

Dobra informacja jest taka - w firmie, która 11 lat temu odnawiała Wioślarza, ma wciąż pracownika, który zajmował się pomnikiem. I ten uszkodzonego Wioślarza naprawi, ma swoją technologię, ale Wioślarz pewnie trochę „przytyje”, bo zostanie odnowiony w całości.
Trzeba uzbroić się w cierpliwość i poczekać na kosztorys prac.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze