Stoi tam już kilkadziadziesiąt lat. Nikt nie wie, co miało tam powstać ani kto zaczął tę budowę. Niektórzy mówią, że jedna rudera, czyli stara Rafa straszy za blokami w połowie Piastowskiej, a ta rudera straszy przy końcu tej ulicy.
Znajduje się między ZUS-em a apteką. Radomszczanie przyzwyczaili się już do niej. Otoczona drewnianym płotem, od lat w takich samym stanie.
- Zastanawia mnie, że nie ma nikogo, kto by się tym zajął - mówi pan Michał. - Nie ma żadnych służb, żadnego urzędnika, który znalazłby właściciela i powiedział mu, że nie może sobie tak tego po prostu zostawić na pastwę losu. Bo przecież chodzi o bezpieczeństwo.
Nagranie, które przesłał nam pan Michał, powstało pod koniec sierpnia. Widać na nim dwóch młodych ludzi, którzy spacerują po dachu budynku, do którego, teoretycznie, nie powinni się dostać.
- Dla mnie to jakiś skandal. Pewnie, ja też byłem młody i też miałem różne, nie zawsze mądre pomysły. Jednak wystarczy mieć wyobraźnię. Stoi to już tyle lat. Nie wiadomo, w jakim jest stanie, ale podejrzewam, że z roku na rok coraz gorszym. Mogli spaść z tego dachu, mogli wpaść do środka, wreszcie mogli coś zrzucić z tego dachu komuś na głowę. Czy naprawdę trzeba czekać, aż dojdzie do jakiegoś nieszczęścia?
Radomszczanin opowiada, że był w tej sprawie w Urzędzie Miasta.
- W bardzo złym momencie, bo przed wyborami. Wiecie, co mi powiedzieli? Że to nie jest sprawa dla nich, bo jeszcze nie wiadomo, kto po wyborach będzie rządził! Tak odpowiada urzędnik?
Pan Michał podkreśla, że jego zdaniem znalezienie właściciela nie powinno stanowić problemu.
- Jego nazwisko powinno być w komendzie. Zgłaszał, że ktoś mu płot wokół tego budynku uszkodził, choć ten przewrócił wiatr. W każdym razie musiał się przedstawić. No to wziąć nazwisko, adres, a inspektor nadzoru budowlanego ni inni urzędnicy niech się wezmą do roboty w końcu - mówi na koniec.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Szanowny Panie Kucharski, Jest Pan bardzo niewiarygodny w zamieszczonym przez Pana artykule, a na dodatek tego o ile ma Pan cokolwiek wspólnego z zawodem dziennikarza, powinien dochodzić Pan prawdy, a nie szukać taniej sensacji. Jeśli budynek jest ogrodzony to problem tkwi w osobach które bezprawnie wkraczają na teren nieruchomości zamkniętej stanowiącej czyjąś własność. Jeśli ktoś wejdzie na tą nieruchomość i zrzuci coś z dachu to zostanie wszczęte postępowanie karne w stosunku do tej osoby. Problemem są ludzie którzy naruszają prawo własności innych, a nie budynek, do którego wstęp jest zabezpieczony. Stąd śmiem twierdzić, że nie ma Pan pojęcia o przepisach prawa, a z dziennikarstwem nie ma to nic wspólnego. Pozdrawiam,
No dzienikarz porażka a wy powinniście się wstydzić że redaktor puścił taki materiał
A więc tak - Panie kamerzysto (chyba z 4 piętra) jeśli według Pana opinii istniało zagrożenie lub ktoś niepowołany spacerował po tym dachu, to trzeba było zadzwonić pod 997 lub 112 i zgłosić odpowiednim służbom. Sąsiedzi z bloków ościennych - zasłaniać okna ! Bo kto wie co jeszcze Pan kamerzysta nagrywa ?! :-))
Szanowny Panie Kucharski, Jest Pan bardzo niewiarygodny w zamieszczonym przez Pana artykule, a na dodatek tego o ile ma Pan cokolwiek wspólnego z zawodem dziennikarza, powinien dochodzić Pan prawdy, a nie szukać taniej sensacji. Jeśli budynek jest ogrodzony to problem tkwi w osobach które bezprawnie wkraczają na teren nieruchomości zamkniętej stanowiącej czyjąś własność. Jeśli ktoś wejdzie na tą nieruchomość i zrzuci coś z dachu to zostanie wszczęte postępowanie karne w stosunku do tej osoby. Problemem są ludzie którzy naruszają prawo własności innych, a nie budynek, do którego wstęp jest zabezpieczony. Stąd śmiem twierdzić, że nie ma Pan pojęcia o przepisach prawa, a z dziennikarstwem nie ma to nic wspólnego. Pozdrawiam,
No dzienikarz porażka a wy powinniście się wstydzić że redaktor puścił taki materiał
A więc tak - Panie kamerzysto (chyba z 4 piętra) jeśli według Pana opinii istniało zagrożenie lub ktoś niepowołany spacerował po tym dachu, to trzeba było zadzwonić pod 997 lub 112 i zgłosić odpowiednim służbom. Sąsiedzi z bloków ościennych - zasłaniać okna ! Bo kto wie co jeszcze Pan kamerzysta nagrywa ?! :-))