Rafał Dębski to mieszkaniec dzielnicy Bartodzieje i radny miejski Koalicji Obywatelskiej z tamtego okręgu. Odkąd KO przestało być w miejsko-powiatowej koalicji radny jest jednym z tych, którzy teraz bardzo dokładnie patrzą na pracę prezydenta.
W nowym układzie koalicyjnym radnych KO zastąpili radni Prawa i Sprawiedliwości. Radni KO przeszli do opozycji, w której wcześniej byli radni PiS-u. Ci ostatni po prostu byli w opozycji, ci z KO nie przepuszczają żadnej okazji. Ostatnią jest trawa rosnąca na skrzyżowaniu ulic Batalionów Chłopskich i Górnickiego.
Radny Dębski pyta prezydenta Jarosława Ferenca, kiedy ten zacznie właściwie wypełniać swoje obowiązki, bo przy wyremontowanej co prawda drodze nie nie ma poboczy i jest to zagrożenie dla pieszych, bo nie da się iść obok asfaltu, skoro rośnie tam wysoka trawa.
Radny przypomina, że już dawno domagał się, aby to miejsce było wpisane do harmonogramu tego typu prac w mieście. Dodaje, że takich zarośniętych miejsc jest w mieście więcej, są także w innych dzielnicach. I pyta prezydenta, czy ktoś musi zginąć, żeby coś się zmieniło? - Ale wtedy będzie za późno - mówi na filmie, który zamieścił na swoim facebookowym profilu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze