Reklama

[WIDEO] Pani Karolina: - Niektórych czerwone światło nie obowiązuje. To tak zwane "późne zielone" na Narutowicza

Jedni kierowcy mówią, że to późne zielone, inni, że przecież było miejsce, ale najważniejsze jest to, że takie sytuacje mogą zakończyć się poważnym wypadkiem.

Na profilu Radomszczańskich Mistrzów Kierownicy pojawił się film nagrany przez wideorejestrator pani Karoliny, która jechała ulicą Kraszewskiego i zamierzała skręcić w lewo w ulicę Narutowicza.

Czekała przed sygnalizatorem na zielone światło, a kiedy się włączyło, ruszyła.

I wtedy z lewej strony przed jej maską przejechał kierowca, który powinien czekać, ponieważ dla niego sygnalizacja włączyła światło czerwone.

- Niektórych czerwone światło nie obowiązuje.

Można się tylko domyślać, czy kierowca się zagapił, czy pojechał na pamięć, bo kiedyś świateł tam nie było i Narutowicza była drogą z pierwszeństwem przejazdu, czy też po prostu zignorował sygnalizację.

Reklama

Na szczęście ruch był niewielki, było 19, pani Karolina dopiero co ruszyła i mogła się bezpiecznie zatrzymać.

Niestety, wciąż wielu kierowców uważa, że zdąży na "późnym zielonym", jak niektórzy nazywają sytuację, kiedy wjeżdżają na skrzyżowanie, kiedy jest już czerwone.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości