Reklama

[W najnowszej GR] Sąd: o nim pisać nie wolno. Utajniono przed opinią publiczną

Co jest ważniejsze: dobra osobiste osoby publicznej czy prawo obywateli do informacji o jej działaniach? Radomszczański sąd uznał, że to pierwsze. W gazecie powinien ukazać się artykuł o wyroku w sprawie, o której wszyscy w Radomsku słyszeli. O konkretnej publicznej osobie, o której pisała także cała Polska. Nie ukaże się. Sąd powiedział: nie wolno – więcej w najnowszym wydaniu Gazety.

O czym jeszcze piszemy?

 

Podejrzany przez pomyłkę. - Gdyby ta kobieta się nie zawahała, gdyby rozpoznała we mnie tego, kto napadł na tę stację, to święta spędziłbym w areszcie. Tylko dlatego, że wydałem się podobny do człowieka z nagrania z monitoringu - mówi bohater tej historii.
Zlecenie na pobicie dyrektora. Częstochowski prokurator Cezary F. miał zlecić pobicie byłego dyrektora radomszczańskiego szpitala. W tle jest konkurs na ordynatora oddziału neurologii w Szpitalu Powiatowym w Radomsku, w którym startowała żona prokuratora.
Światła na Wyszyńskiego. To skrzyżowanie ma złą legendę najbardziej kolizjogennego miejsca w Radomsku. Za kilka miesięcy powstaną tam światła. Inteligentne
Kurz opadł, problemy zostały. W praktyce strategie są po to, by ich nie realizować. Plany po to, by je opóźniać. Deklaracje - po to, by ich nie wypełniać. Obietnice stają się sugestiami. Czas poważnie rozmawiać o przyszłości Radomska - piszą organizatorzy Radomszczańskiego Forum Przedsiębiorczości
Jak zbudowano Biały Brzeg. W domach dla zuchów dzieci miały składane łóżka, tak zwane kanadyjki. Pobudka była o godz. 7. Gdy dzieci wstały, kadra składała łóżka, wynosiła je, a w tym czasie przychodzili robotnicy, którzy wykańczali pokoje. Dzieci szły na zajęcia. Wieczorem robotnicy wyjeżdżali, a łóżka wracały do pokojów. W tym roku stanica harcerska w Białym Brzegu kończy 40 lat
My się unijnych wartości nie wstydzimy. Rozmawiamy z Joanną Skrzydlewską, kandydatka KE do parlamentu europejskiego.
Z chińskiej inspiracji. Pierwsze, co zauważył, to dwa rodzaje bramek na lotniskach: dla Azjatów i reszty. - Chińczycy trochę sceptycznie podchodzą do nowo przybyłych w ich kraju - mówi. Bartosz Buczyński spędził rok na chińskiej uczelni artystycznej.

Reklama

Wydanie od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości