82 drzewa na ul. Rozalii i Kraszewskiego idą do wycinki. Co na to mieszkańcy? A co radni? Podoba im się ten pomysł? Nie podoba? Wycinkę da się zatrzymać? - O radomszczańskiej masakrze piłą mechaniczną czytaj w najnowszym wydaniu Gazety

O czym jeszcze piszemy?
Zachłanna na życie i miłość. Iwona Mazurkiewicz mówi, że złymi doświadczeniami mogłabym obdzielić ze trzy osoby. A jednak nigdy nie czeka na to, co przyniesie los. Woli sama zrobić krok naprzód. Na przykład taki, jak udział w programie „Sanatorium miłości”
RAS bierze sprawy w swoje ręce. Radomszczański Alarm Smogowy ogłosił inicjatywę uchwałodawczą dotyczącą Lokalnego Programu Walki ze Smogiem. RAS chce, żeby miasto przeznaczyło w tym roku 4 mln zł na wymianę kopciuchów. Kolejne miliony w następnych latach. Dofinansowanie miałoby wynieść do 90 procent inwestycji, maksymalnie 10 tys. zł
Wszystko, co powinieneś wiedzieć o e-recepcie, a nie wiesz, gdzie zapytać. Co dzisiaj zawsze mamy przy sobie? Odpowiedź jest oczywista - telefon, a właściwie smartfon. A w nim oprócz maila i messengera mnóstwo aplikacji. Od 8 stycznia znajdziemy tam także receptę. Wygodne? Tak. Dla wszystkich? Niekoniecznie. Sprawdzamy jak to działa w praktyce
Firma po rodzicach? Tylko bez przymusu. - To nie tak, że ja coś dostałem. Nie jestem kamienicznikiem, który żyje z wynajmu. Osoby, które przejmują firmy po rodzicach, muszą mieć z tego radość. Jeżeli tego nie lubią, a jedynym celem jest zarobienie pieniędzy, może się udać, ale czy to jest dobra sukcesja? Moja rada dla tych, którzy chcą przejąć firmę po rodzicach: musicie to lubić. - O sukcesji w biznesie rozmawiamy z Patrykiem Kamińskim, synem zmarłego niedawno Janusza Kamińskiego, właściciela najstarszej i największej drukarni w mieście
Zięba poszedł do Strasburga. Europejski Trybunał Praw Człowieka przyjął skargę Pawła Zięby na Państwo Polskie. Radny Przedborza został prawomocnie skazany na 1500 zł grzywny za wpis dotyczący byłego komendanta policji w Przedborzu. Zięba uważa, że wyrok sądu to ingerowanie w wolność wypowiedzi
Wujek Jurek: był tajemnicą, która rozpalała wyobraźnię. Był dla mnie od najmłodszych lat wujkiem Jurkiem z Australii. Przysyłał paczki i pomagał finansowo w latach, kiedy u nas panowała szara i biedna komunistyczna rzeczywistość - Małgorzata wspomina wujka, który znał się z Januszem Różewiczem
Wydanie od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze