Reklama

[W najnowszej Gazecie] NFZ daje na kasę epidemię, ale zabiera na leczenie

Miały być dodatkowe pieniądze dla szpitali na walkę w koronawirusem. I były. Ale okazało się, że Narodowy Fundusz Zdrowia jedną ręka daje, a drugą odbiera. Radomszczańskiemu szpitalowi obciął ryczałt za maj o 780 tys. zł. Dlatego? Bo placówka dostała dodatkowe środki na walkę z koronawirusem. Dyrektor Piotr Kagankiewicz twierdzi, że to absurd i zapowiada, że pójdzie po te pieniądze do sądu. - Czytaj w najnowszym wydaniu Gazety Radomszczańskiej.

O czym jeszcze piszemy?

 

O czym jeszcze piszemy?

Powtórne narodziny miejskiej koalicji? Dzięki in vitro Był taki polityk, Bronisław Geremek, o którym mówiło się, że jak idzie po schodach, to nie wiadomo, czy schodzi czy wchodzi. Tak też przez ostatnie miesiące zachowywała się w Radomsku Platforma Obywatelska. W środę na sesji rady miasta to niezdecydowanie ma się zakończyć. Jeśli rada przegłosuje samorządowy program dofinansowania in vitro, koalicja PO z prezydentem Ferencem będzie trwać

Reklama

Drzewa przy Reymonta: winny pilnie poszukiwany Sprawy drzew przy Reymonta ciąg dalszy. Miasto zmniejszyło wykonawcy fakturę o 34 tys. zł, ale ten odpisuje, że po pierwsze miasto nie straciło na cieńszych drzewach, a po drugie nie przedstawiło żadnego wyliczenia, więc skąd akurat taka kwota?
Siłownie i kino znów działają Na ten dzień czekało wielu radomszczan: „odmrożenie” sportu, rekreacji i kultury. W czwartym etapie zapowiadane otwarcie wypadło w sobotę 6 czerwca.

W przyłbicy i z termometrem Dbałość o higienę jamy ustnej w czasie epidemii stała się przez pewien okres niemalże niemożliwa. „Niemalże”, bo dentyści przyjmowali tylko nagłe, niecierpiące zwłoki przypadki. Na przeszkodzie stały obostrzenia sanitarne, kwarantanna i strach przed zarażeniem. W końcu dentysta też człowiek

Reklama

Życie w ruderze Rozebrałbym, ale nie mam na to pieniędzy - mówi pan Mirek patrząc na dom, który powstał w 1900 roku, ale dzisiaj, po 120 latach, jest zwyczajną ruderą. Wydaje się, że za chwilę się zawali. I dobrze, żeby wtedy pana Mirka w środku nie było. - Trochę mieszkałem u kolegi, a jak się koronawirus skończy pójdę do Panaceum. Radzę sobie. A sąsiedzi mogą być spokojni, nic im nie grozi - za chwilę wróci do koszenia. Bo nawet jeśli wszystko tu straszy, to o jako taki porządek zadbać trzeba

My nie zabieramy dzieci. My je zabezpieczamy W sytuacji interwencyjnej to ośrodek pomocy społecznej lub policja zawiadamiają nas, że należy zabrać dziecko od opiekunów czy rodziców. Ja wskazuję rodzinę, gdzie ma być zabezpieczone dziecko. W tym momencie nieważne jest, czy sytuacja jest prawdziwa czy nieprawdziwa, sprawiedliwa czy niesprawiedliwa, czy rodzice prawdziwie czy nieprawdziwie piją. W tym momencie najważniejsze jest dobro dziecka i jego bezpieczeństwo.
Gazeta rozmawia z Barbarą Jagodą, koordynator zespołu do spraw rodzinnej pieczy zastępczej Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie

Reklama

Harmonogram wyborów. Nareszcie ustalony Najpierw miały być korespondencyjne, choć nie do końca wiadomo było kto i kiedy dostarczy pakiet i co z nim potem zrobić. Teraz wiadomo, że prezydenta kraju wybierać będziemy tradycyjnie, w lokalach wyborczych, choć pewnie w maseczkach, bo przecież koronawirus. Korespondencyjnie tylko ochotnicy

Romana Cieleckiego przygoda życia „Palnąłem jak łysy o beton: na końcu dałem niesprawdzoną pogłoskę o ściągniętych spodniach Niemena. Tak zaczęła się największa przygoda mojego życia” - pisze we wspomnieniach Roman Cielecki. Po tym słynnym artykule Cieleckiego pozwał Czesław Niemen a o Radomsku mówiła cała Polska

Reklama

Wydanie od czwartku w punktach sprzedaży, e-wydanie na radomszczanska.pl

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości