Zanieczyszczenia z betoniarni przy Sucharskiego spływają do kanalizacji deszczowej - informuje nas Czytelnik i na dowód przysyła zdjęcia. - Tam to nie dopływa, ale popłynęło do sąsiada - mówi osoba zarządzająca betoniarnią
Nasz czytelnik wybrał się na spacer ulicą Sucharskiego. Po jednej stronie są tam prywatne domy i sklep, a po drugiej kilka firm, wśród nich betoniarnia. Wyjazd ma wprost na ulicę, na końcu placu widać silosy, w połowie inne urządzenia, a po lewej od bramy jest budynek biurowy.
W poniedziałek 22 maja rano pogoda jest wreszcie słoneczna, prawdziwa wiosna. Z terenu betoniarni ciągnie się mokry ślad w kierunku asfaltu, w tę stronę opada teren. W jednym miejscu spora kałuża, szara od cementowego pyłu.
...
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 49% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze