Kosztuje kilkadziesiąt złotych, na jednym zestawie baterii działa co najmniej rok i ratuje życie. Trochę tych urządzeń rozdali radomszczańscy strażacy. Kiedy włącza się ich przeciągły alarm należy jak najszybciej otworzyć okna i drzwi i przewietrzyć dom lub mieszkanie, żeby pozbyć się zabójczego tlenku węgla. Tak jak zrobili mieszkańcy jednego z mieszkań w bloku przy ulicy Miłej.
Dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku zgłoszenie odebrał we wtorek 15 września o godzinie 22.02 i natychmiast wysłał strażaków.
Dwoje mieszkańców wyszło już z mieszkania i je przewietrzyło, a strażacy zaczęli szukać źródła tlenku węgla. Okazało się, że nieszczelne było jedno z połączeń w junkersie, piecyku gazowym podgrzewającym wodę. Gdyby nie czujka mogłoby się to skończyć tragicznie, ponieważ tlenek węgla jest bezwonny. Domownicy nie czują, że go wdychają. Na szczęście w tym mieszkaniu urządzenie było i zadziałało.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze