Reklama

Sygnał z systemu E-Call. Na miejsce pojechali strażacy, ratownicy i policjanci

Każdy alarm trzeba dokładnie sprawdzić, choć nie zawsze zagrożenie było realne. Tak jak wezwanie z nocy z czwartku 10 na piątek 11 września. To zdarzenie ostatecznie skończyło w raporcie jako “alarm fałszywy”.

36 minut po północy dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Radomsku otrzymuje zgłoszenie z automatycznego systemu powiadamiania E-Call. To system zamontowany w samochodach, który automatycznie wzywa służby ratunkowe na miejsce wypadku lub innego zagrożenia. 
Dyżurny na ulicę Legionistów w Kamieńsku wysyła strażaków z OSP w tym mieście, jadą także policjanci i ratownicy medyczni. - Po dojechaniu na miejsce alarm okazał się fałszywy - informują druhowie z Kamieńska na swoim Facebooku. 
Czasem system z niewiadomych powodów sam się wzbudzi, czasem to za sprawą zwierząt, ale każde takie wezwanie musi zostać sprawdzone. Tym razem realnego zagrożenie nie było.
Podobnie jak ponad tydzień temu, w czwartek 3 września. Wtedy strażacy z Kamieńska zostali wysłani na ulicę Ludową, gdzie po dachu jednego z budynków miał chodzić mężczyzna. Nikogo tam jednak nie było. 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 11/09/2026 08:30
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości