Czytelnik: - Ktoś przeklina to nikt nie będzie grał. Miasto zastosowało odpowiedzialność zbiorową. A potem się mówi, że młodzi to tylko w telefony patrzą. Urząd miasta: - Agresja, jaką wykazywała młodzież wobec obsługi, wymknęła się spod kontroli. Musieliśmy zamykać wcześniej
Boisko na Gliniankach budzi ogromne kontrowersje. Dla najbliższych mieszkańców problemem jest dźwięk odbijającej się piłki, ale także to, co krzyczy grająca tam młodzież. I jej nieodpowiednie zachowanie. Dla rodziców dzieci, którzy chcieliby, żeby młodzi ludzie uprawiali sport, niezrozumiałe jest ograniczanie godzin, w których boisko jest, a właściwie było zamknięte. A dla urzędu miasta problem stanowi to, że młodzież była agresywna wobec pracowników, którzy obiektem się zajmują. Nie cała młodzież, ale zastosowano odpowiedzialność zbiorą - skoro jakaś część nie potrafi się zachować, to nikt nie będzie grał. I będzie spokój.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 90% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze