Chyba każdy, kto słyszał o raporcie „Polaków portret własny” za prawie 200 tys. zł, jest tym faktem zbulwersowany. Dobrze to podsumował politolog prof. Marek Migalski pisząc, że dawno nic go tak nie ubawiło jak pewna specjalistka, która miała dbać o wizerunek dużego kraju w UE, a w ciągu tygodnia zrujnowała własny. I przy okazji uczelni, na której na co dzień pracuje.
Tomasz Nowak, ton@radomszczanska.pl
Dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń pracuje na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu, jest specjalistką od budowania wizerunku, doradza firmom i osobom prywatnym. Nie gardzi też zadaniami typu „badanie menu”, za co wzięła publiczne pieniądze we Wrocławiu. Niedawno została pełnomocnikiem rządu, czyli jakby jakimś ministrem, do budowania marki Polski. Im więcej mija czasu, tym więcej opinia publiczna poznaje szczegółów jej kariery. Tytuł naukowy z uznanej wrocławskiej uczelni pokazuje, że pani specjalistka, stojąca na czele jakiegoś zespołu, ma przynajmniej teoretyczne doświadczenie w tym, czego ......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 93% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze