Nie spodziewali się tak licznej frekwencji. Kierowcy mijający ich na drogach trąbili i machali w geście solidarności, a mieszkańcy Zakopanego głośno ich dopingowali - strażacy z Radomska pojechali na rowerach do Zakopanego, by zebrać pieniądze dla małego Kazika
Bartłomiej Napora ma 43 lata i żyje w ciągłym biegu. Dosłownie i w przenośni. Na co dzień siada za kierownicę ciężarówki i tygodniami przemierza europejskie trasy. Dom, żona i dwójka dzieci czekają na niego głównie w weekendy, które stara się w całości poświęcić rodzinie.
Mimo takiego trybu życia znajduje jeszcze miejsce na drugie powołanie - jest strażakiem w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym (KSRG) w Dąbrówce. Ta służba uczy go szczególnej uważności na cudzy ból i błyskawicznego reagowania, gdy komuś dzieje się krzywda. Dlatego kiedy pojawiła się szansa, by pomóc obcemu dziecku, nie wahał się ani chwili.......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 95% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze