Wciąż obowiązuje zalecenie, żeby wodę z kranu, jeśli zamierzamy wykorzystać ją do celów spożywczych, gotować co najmniej 2 minuty. Dobra informacja brzmi - w badaniach wykonanych na zlecenie PGK wynika, że w wodzie nie ma już bakterii z grupy coli.
Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej ostatnią próbkę pobrało w środę 29 grudnia. Badanie wykonało zewnętrzne laboratorium. Wyniki są dobre, chlorowanie przyniosło skutek.
Jutro swoje próbki ma pobrać radomszczański Sanepid, bo takie są procedury. Na wynik badania trzeba poczekać, więc najprawdopodobniej w piątek wydany zostanie komunikat w tej sprawie. I prawie na pewno znów będzie można pić wodę prosto z kranu.
Jak mówi kierownik zakładu wodociągów Robert Kosela, w 2021 roku awarii, jeśli chodzi o miejskie wodociągi było mniej, i raczej nie należy łączyć ich z kilkoma przypadkami zanieczyszczenia wody. Przypomnijmy, że usuwanie bakterii z rur w jednym przypadku trwało kilka tygodni i była to najdłuższa tego typu sytuacja w historii. Kierownik Kosela wskazuje, że poprzedni rok był pod tym względem specyficzny, w świadczą o tym komunikaty wydawane przez Sanepid po badaniach próbek pobranych w kilku gminach naszego powiatu. - To nie zdarzało się tylko w Radomsku - podkreśla. I dodaje, że trudno wskazać na konkretną przyczynę takiej sytuacji.
Za to ma nadzieję, że w piątek będzie miał dla radomszczan dobre informacje. Na razie wciąż trzeba stosować się do zaleceń Sanepidu, czyli zawsze przegotować wodę do picia. A w przypadku np. kąpieli małych dzieci, gotować wodę przez minimum 2 minuty, a potem ją powoli schłodzić.
Jak mówi Robert Kosela, bakterie z grupy coli nie stanowią zagrożenia dla zdrowia czy życia, ale Sanepid wydaje prewencyjnie takie zalecenia, bo z czasem mogą się rozwinąć w coś poważniejszego. I dopóki wyniki nie będą wyraźnie wskazywać, że bakterii już nie ma, lepiej się do nich stosować.
W takich sytuacjach spółka chloruje wodę mocniej niż zwykle i płucze wodociąg.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze