Bywa, że widujemy porzucone samochody na osiedlowych parkingach. Ale rzadko dochodzi do sytuacji, gdy ktoś pozostawia samochód w przydrożnym rowie. Czy tak jest z passatem przy obwodnicy?
Samochód właściwie nie tyle stoi, co zawisł w przydrożnym rowie. Przejeżdżający zastanawiają się, o co temu kierowcy chodziło? Czy chciał się wbić na skróty na obwodnicę, czy zwyczajnie porzucił pojazd. VW w rowie przy obwodnicy cierpliwie czeka na właściciela.
Samochód posiada tablice rejestracyjne, co wskazuje, że raczej nie jest wrakiem porzuconym przez właściciela. Zanim policja zdecyduje o usunięciu wraku, funkcjonariusze podejmą szereg czynności sprawdzających, które doprowadzą ich do właściciela samochodu. Jeżeli to się nie powiedzie, dopiero wówczas można zlecić odholowanie wraka na parking strzeżony;
Passat stoi w tym miejscu prawdopodobnie już od kilku dni. Na fakt ten zwracają uwagę internauci, zamieszczający posty pod zdjęciem na profilu Spotted: Radomsko. Poza tym stał się powodem żartów. Na przykład: "Może to policjanci testują nowe ustawienie radiowozów, w celu przeprowadzenia akcji: " bądź widoczny na drodze". Na razie pojazdem nieoznakowanym, w kolorze Matki Ziemi.", "Pewnie mój mąż do teściowej pędził dwa lata temu".
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze