Jak mówi Gazecie inspektor Widawska zmiany w rozporządzeniu już obowiązują, ale nie działają wstecz. Nowe zasady będą dotyczyć nowych przypadków.

Osób obejmowanych kwarantanną w ostatnich tygodniach przybywało lawinowo. Jeden nowy przypadek potwierdzonego zakażenia koronawirusem powodował, zwłaszcza w szkołach, że w domach przez dziesięć dni od ostatniego kontaktu musiało pozostać kilkadziesieciu mieszkańców. A nawet kilkuset, jeśli nauczyciel uczył w kilku klasach. Teraz będą to mniejsze liczby.
Także dlatego, że w szkołach są tylko uczniowie klas I-III, pozostali uczą się zdalnie z domów. Do tego obowiązuje zakaz wychodzenia z domu dzieci i młodzieży do 16 roku życia bez opieki dorosłych w godz. 8-16. To wszystko ma spowodować, że spadnie liczba nowych zakażeń.
Radomszczański Sanepid, co przyznaje Małgorzata Widawska, ma pewne opóźnienia w wydawaniu decyzji o kwarantannie, które teraz być może uda się zniwelować. Również dlatego, że pracownicy nie będą musieli przeprowadzać tak wnikliwych postępowań epidemicznych i wypisywać tylu decyzji o kwarantannie. Teraz powiadamianiem pracodawców zajmie się ZUS, mieszkańcy objęci kwarantanną nie znajdą już w skrzynkach pocztowych papierowych decyzji.
- Ta papierologia zajmuje mnóstwo czasu - mówi Małgorzata Widawska. - Teraz powinno być nam nieco łatwiej, z czego bardzo się cieszę - nie ukrywa.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze