Jak biogazownia powstanie, do gminy wpłyną podatki od nieruchomości. Tak dobryszycki urząd uzasadnia korzyści z takiej inwestycji w gminie. I zaznacza, że sprzeciw mieszkańców nie może być przyczyną odmowy do wydania negatywnej opinii
Dwa tygodnie temu informowaliśmy o tym, że tuż pod Dobryszycami ma powstać biogazownia. Od działki do pierwszych domów i tabliczki z nazwą miejscowości jest kilkaset metrów. Mieszkańcy o tej inwestycji dowiedzieli się przypadkiem i zaczęli w gminie pytać, dlaczego nikt z nimi nie rozmawia.
My także zadaliśmy takie pytania. Wójt Małgorzata Dzwonek w rozmowie telefonicznej poprosiła o przesłanie pytań mailem. Na odpowiedzi musieliśmy trochę poczekać.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 88% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze