Od dzisiaj słynna ulica Sikorskiego, przynajmniej w części, nie jest już najbardziej dziurawą drogą w Radomsku. Jak poinformowała nas Czytelniczka, przed południem drogowcy zalewali wyrwy asfaltem.
- I dzisiaj nie musiałam już jechać slalomem 10 km/h, żeby nie urwać koła, albo, w najlepszym razie nie uszkodzić amortyzatora - mówi radomszczanka, pani Danuta. - Widok drogowców zalepiających te ogromne, głębokie na kilkadziesiąt centymetrów dziury, bardzo mnie ucieszył. Choć zdaję sobie sprawę, że to przecież tylko na chwilę. Bo po jakimś czasie te korki zaczną wyskakiwać.
Jak mówi pani Danuta, drogowców widziała na odcinku od ronda w Bloku Dobryszyckim do skrzyżowania z Sanicką.
- I tam się teraz jeździ w miarę normalnie, z naciskiem na słowo w miarę. Bo nie ma co przyspieszać, ale przynajmniej nie ma tego omijania, jest równiej.
Sikorskiego kilka tygodni temu stała się sławna także w telewizji, kiedy jeden z mieszkańców, pan Paweł, sam zabrał się za jej naprawę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze