Jest wszędzie. W szkołach, w parkach, na ulicach, w domach, na imprezach. Pociąga młodszych i starszych. Traktuje się ją pobłażliwie. Jest nielegalna, ale niewielu to odstrasza. W Radomsku jest powszechna
Kamil Mokrzyński, gazeta@radomszczanska.pl
Opowiada mężczyzna zajmujący się w przeszłości dystrybuowaniem marihuany w mieście: - Towaru szło dużo. Jeśli miało się wyrobione kontakty, to miesięcznie można było przehandlować nawet kilogram. Wtedy to jest opłacalne. Nie można było też przesadzić z ceną, bo ludzie znajdą kogoś, kto zaproponuje mniejszą kwotę za gram. Jaka to cena? Dzisiaj za mniej niż pięćdziesiąt złotych nie dostanie się pewnie żadnej marihuany. Najlepiej nie rozdrabniać się, nie obskakiwać wielu klientów, którzy biorą mało. Lepiej jest mieć kilku albo kilkunastu, ale takich, którzy biorą konkretną wagę,......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 89% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze