Dojeżdża do Ekonomika z miejscowości Kozia Woda. To kilka kilometrów od Ładzic, ale przystanku tam nie ma. W szkole jest co drugi poniedziałek, bo nie zawsze ma się jak do niej dostać. Powrót do domu po lekcjach to też duży kłopot. System nie przewiduje, że uczeń nie ma jak dojechać do szkoły
Wydawałoby się, że dojechać do szkoły średniej to nic trudnego. Okazuje się, że nie zawsze i nie z każdego miejsca.
Sandra jest uczennicą II klasy w Zespole Szkół Ekonomicznych. Powinna być na lekcjach codziennie, a w praktyce wygląda to tak, że nie ma jej co drugi poniedziałek. Ma do wyboru: albo spędzić kilka godzin przed lekcjami w mieście, w szkolnej świetlicy lub na szkolnym korytarzu. A i po lekcjach musi czekać na autobus, bo jeśli się nie zwolni z ostatniej lekcji, to w domu będzie późnym wieczorem.
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 93% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze