Do rady powiatu trafiło pismo, którego autor twierdzi, że radny powiatowy PiS Kamil Gniatkowski nie mieszka na terenie powiatu tylko w Łodzi. Grozi mu wygaszenie mandatu. Sprawą zajmują się radni, bo to oni muszą podjąć decyzję. Zweryfikowaliśmy informacje z pisma. Pojechaliśmy do Łodzi pod wskazany adres i przepytaliśmy mieszkańców, czy Gniatkowski tam mieszka.
Andrzej Andrysiak, Janusz Kucharski
Sprawą Gniatkowskiego zajmowali się we wtorek 12 listopada radni powiatowi z komisji skarg, wniosków i petycji. Zgodnie z prawem powinni wnikliwie zbadać sprawę. Prawo jest jednoznaczne: jeśli radny nie mieszka na terenie powiatu (chodzi o faktyczne zamieszkiwanie, a nie zameldowanie), nie może sprawować mandatu. Gdy rada się o tym dowie, musi go wygasić.
Według pisma skierowanego do starostwa Gniatkowski mieszka w Łodzi, a nie Woli Malowan......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 86% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze