Na początek krótka definicja: park - teren rekreacyjny, przeważnie z dużą ilością flory, w tym często zadrzewiony. W miastach ma charakter dużego, swobodnie ukształtowanego ogrodu z alejami spacerowymi. A teraz radomszczańska rzeczywistość: według władz miasta park to spora ilość kostki brukowej, betonu, trawy, kilkadziesiąt ławek. Do tego nieśmiertelne zdanie: będą nowe nasadzenia.
Dla przeciwników klasycznego parku w parku to świetna wersja, bo ptaki nie będą gniazd zakładać i alejek i ławek nie zabrudzą. Dla zwolenników klasyki parkowej - dramat. Bo każde dorosłe drzewo jest na wagę złota, produkuje tlen, wyłapuje zanieczyszczenia, pomaga walczyć ze smogiem. A kiedy przychodzi upalne lato, daje cień i pozwala obniżyć temperaturę w mieście.
Kilka dni temu na profil facebookowy „Radomsko z drona”, prowadzony przez Artura Kępę, trafił nowy film jego autorstwa. Z lotu ptaka widać sytuację przed i po. Po drzewach nie ma śladu. To, co kiedyś wyglądało jak niewielki lasek wśród d......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 79% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze