Radomszczanin zapytał w urzędzie o to jakie nagrody otrzymała wiceprezydent Monika Andrysiak, która odpowiedzialna jest za inwestycje prowadzone przez miasto.
Tobiasz Żarek zapytał, bo zastępczyni prezydenta Jarosława Ferenca niedawno została ukarana mandatem za nieprawidłowe prowadzenie remontu ulicy Gołębiej w dzielnicy Kowalowiec.
To mieszkańcy zwrócili na to uwagę i powiadomili Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego.
Ten najpierw chciał od nich notarialnego potwierdzenia podpisów, ale ostatecznie uznał, że Monika Andrysiak nie jest bez winy. I nałożył na nią mandat.
Radomszczanin wystąpił w trybie dostępu do informacji publicznej i otrzymał odpowiedź sekretarz miasta.
A potem opublikował oba dokumenty na swoim Facebooku. I skomentował.

- Radomsko absurdem stoi. Oto kolejny przykład. Pani Monika Andrysiak - zastępca prezydenta miasta, była naczelnik wydziału inwestycji i inżynierii miejskiej, absolwentka wydziału budownictwa, architektury i inżynierii środowiska Politechniki Łódzkiej, najpierw zostaje ukarana mandatem karnym przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego za niewłaściwe prowadzenie inwestycji w ramach wykonywania swoich obowiązków pracowniczych, aby następnie zostać nagrodzona przez prezydenta niemałą premią uznaniową (6.150,64 zł na rękę), którą zgodnie z ustawą można przyznać jedynie pracownikom wyróżniającym się szczególnymi osiągnięciami. Chociaż w sumie pani Monika Andrysiak wyróżniła się na tle pozostałych pracowników Urzędu Miasta, bo jako jedyna dostała mandat karny...

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dla rzetelności -autor "zapomniał" dodać, że pani Monika Andrusiak została ukarana mandatem za rozpoczęcie prac na ul.Golębiej na podstawie zgłoszenia remontu, a powinna na podstawie pozwolenia na budowę, co niezwłocznie uczyniła. Mówiła o tym na posiedzeniu w Urzędzie Miasta. Pisała o tym gazeta w grudniu. Ale co się nie robi, aby rozpoczynać kolejną falę hejtu, co dobrze ujął pan Wojciech Lenk w swoim komentarzu pod tym artykułem.
Rzeczywiście, niebywała fala hejtu... Pewnie PINB powinien teraz przeprosić tę "urzędniczą osobistość" a na dodatek poddać się dobrowolnie karze. Np. sam powinien zapłacić ten mandat, który nałożył. Inspektor zapomniał, że żaden urzędnik: miejski, powiatowy, wojewódzki czy rządowy - NIE ODPOWIADA ZA SWOJE DECYZJE ! Jest po prostu nietykalny i dlatego jego nawet najbardziej głupie i niekompetentne decyzje, NIE MOGĄ BYĆ W ŻADEN SPOSÓB PIĘTNOWANE. I to by było na tyle...
Łatwo rozdawać nie swoje własne pieniadze niktórzy zarobek 6 tysięcy zarabiają na 2 miesiące przy dobrych układach nie mowiąc o takiej premi ale cóz ręka rękę myje samowola i rozdawnictwo w Urzędzie Miastajest znane od dawna Tylko nie rozumiem o jakim hejcie się mówi Słowo stało sie tak popularne że już nie można nikomu złej pracy wytknąć bo zaras Hejt wołają Dla wołających Hejt przypominam skrótowo co to słowo znaczy Hejt, czyli obrażanie, ośmieszanie czy poniżanie innych to jedna z form cyberprzemocy.
Dla rzetelności -autor "zapomniał" dodać, że pani Monika Andrusiak została ukarana mandatem za rozpoczęcie prac na ul.Golębiej na podstawie zgłoszenia remontu, a powinna na podstawie pozwolenia na budowę, co niezwłocznie uczyniła. Mówiła o tym na posiedzeniu w Urzędzie Miasta. Pisała o tym gazeta w grudniu. Ale co się nie robi, aby rozpoczynać kolejną falę hejtu, co dobrze ujął pan Wojciech Lenk w swoim komentarzu pod tym artykułem.
Rzeczywiście, niebywała fala hejtu... Pewnie PINB powinien teraz przeprosić tę "urzędniczą osobistość" a na dodatek poddać się dobrowolnie karze. Np. sam powinien zapłacić ten mandat, który nałożył. Inspektor zapomniał, że żaden urzędnik: miejski, powiatowy, wojewódzki czy rządowy - NIE ODPOWIADA ZA SWOJE DECYZJE ! Jest po prostu nietykalny i dlatego jego nawet najbardziej głupie i niekompetentne decyzje, NIE MOGĄ BYĆ W ŻADEN SPOSÓB PIĘTNOWANE. I to by było na tyle...
Łatwo rozdawać nie swoje własne pieniadze niktórzy zarobek 6 tysięcy zarabiają na 2 miesiące przy dobrych układach nie mowiąc o takiej premi ale cóz ręka rękę myje samowola i rozdawnictwo w Urzędzie Miastajest znane od dawna Tylko nie rozumiem o jakim hejcie się mówi Słowo stało sie tak popularne że już nie można nikomu złej pracy wytknąć bo zaras Hejt wołają Dla wołających Hejt przypominam skrótowo co to słowo znaczy Hejt, czyli obrażanie, ośmieszanie czy poniżanie innych to jedna z form cyberprzemocy.