Reklama

Testy na Covid w radomszczańskich aptekach: - Wiem, że jesteśmy na mapce, ale do nas jeszcze nie przyjechały

Dzisiaj ruszyło darmowe testowanie na Covid-19 w aptekach. Chociaż ruszyło, to słowo na wyrost. Pacjenci w Radomsku o testy, które zapowiedział minister Niedzielski, pytają, ale raczej nigdzie ich nie wykonają.

- Tak, wiem, że jesteśmy już na mapce aptek, gdzie ten test można wykonać - wzdycha farmaceuta pracujący w aptece przy ul. Miłej, który odebrał telefon. - Pacjent nam mówił, że się na ten mapce znaleźliśmy, ale niestety, nie mamy nawet tego testu, jeszcze nie dojechał. I z tego co wiem, to chyba nie ma go w całym mieście.

Pracownik apteki dodaje, że nawet jeśli test byłby już na miejscu, to i tak z testowania nici, bo potrzeba jeszcze co najmniej tygodnia, żeby przygotować miejsce w aptece. Tak więc trzeba uzbroić się w cierpliwość.

Reklama

- Proszę to napisać wielkimi czerwonymi literami: nie można się bawić jak dzieci w piaskownicy! - nie kryje emocji Zdzisław Olejniczak, właściel przychodni MediFarm i budynku, w którym mieści się apteka. Ta, w której można się przeciw Covid-19 zaszczepić, ale testu wykonać jeszcze nie.

- Nie można wprowadzać czegoś takiego w takim tempie i w taki sposób. A nawet jeśli jakaś apteka byłaby gotowa, to z moich informacji wynika, że ten test z agencji rezerw materiałowych ma do nas trafić, jeszcze nie dotarł, więc o czym tu mówić. 

Reklama

O tym, że apteki potrzebują o wiele więcej czasu niż kilka dni na to, żeby przygotować miejsce do testowania pacjentów, mówi też Magdalena Spólnicka, właścicielka apteki przy Piastowskiej. 

- Aby testować trzeba mieć wydzielone miejsce, tak by potencjalnie zakażony pacjent nie miał kontaktu ze zdrowymi pacjentami - wyjaśnia. - W większości aptek, nie tylko w Radomsku, ale w Polsce, nie ma na to warunków. Jeśli już to na zapleczu. A trudno sobie wyobrazić, że taka osoba idzie między pacjentami, potem pracownikami, na tył apteki.

Reklama

Magdalena Spólnicka dodaje, że największe szanse na stworzenie takiego miejsca mają te apteki, które wykonują szczepienia. Pozostałe potrzebują na to zdecydowanie więcej czasu, a i tak w zdecydowanej większości nie będzie to fizycznie możliwe.

- Trzeba też wziąć pod uwagę, jak została podana informacja do publicznej wiadomości. Wielu pacjentów myśli, że w aptece otrzymają darmowy test, który zabiorą ze sobą do domu. To tak nie działa. Pacjent jest testowany na miejscu, a za test rzeczywiście nie płaci. Wszystkie dane trafiają do systemu, a pacjent po 15 minutach dostaje informację o wyniku. I jeśli jest dodatni, musi się liczyć z kwarantanną lub izolacją. A nie wszyscy tego chcą i dlatego testują się testami z marketów. Te wyniki znają tylko ci, którzy kupili i wykonali taki test.

Reklama

Dzisiaj na Twitterze minister zdrowia Adam Niedzielski informował, że w całej Polsce testują 64 apteki, kolejne 14 przesłało zgłoszenia do programu. Na stronie epacjent.gov.pl można wpisać nazwę miejscowości i przekonać się, które apteki wykonują testy.

Wpisaliśmy Radomsko i wyskoczył tylko Szpital Powiatowy. To jednak stały punkt wymazów, do którego od tygodnia, w związku z coraz większą liczbą zakażeń i testów, ustawiają się długie kolejki. I trzeba czekać nawet kilka godzin.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości