W 2020 roku w Publicznej Szkole Podstawowej w Dziepółci w gminie Radomsko było 36 uczniów. Dziś jest 25. To spadek o trzydzieści procent w sześć lat. Samorząd do tej szkoły dokłada milion złotych rocznie. Jak długo?
Z jednej strony ekonomia i twarde rachunki, a z drugiej rodzice, którzy zawsze protestują, piszą pisma i zbierają podpisy.
O losach takich szkół decydują radni. Na wniosek wójta, bo to on odpowiada za gminny budżet. Wcześniej musi uzyskać pozytywną opinię kuratorium. Subwencja od dawna nie wystarcza, a dokładać trzeba coraz więcej. Dlatego wójt pisze projekt uchwały o wygaszeniu szkoły i czeka, jak radni zagłosują. To nie jest łatwy moment dla samorządowców - wygaszenie szkoły to społecznie bardzo niepopularna decyzja.
...
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 87% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Artykuł nie pokazuje wielu aspektów: - wójt dokłada do każdej ze szkół, jest tylko jedna szkoło do której dokłada mniej, w niewiele większej szkole w Szczepocicach dokłada 2 razy tyle co w Dziepółci.. - liczba dzieci wskazana w artykule to tylko dzieci uczące się w szkole, nie wskazano przedszkolaków, których ta likwidacja również obejmie - nie wskazano, że mieszkańcy zaprosili wójta i radnych na zebranie o losach szkoły, było kilku radnych, wójt był zbyt zajęty - nie wskazano, że problemem nie jest tu wcale demografia a zamierzone wygaszanie szkoły przez gminę, szerzącą informację o zamknięciu od wielu lat, oraz godzin świetlicy - do około 14-stej co w przypadku pracujących rodziców jest nie do pogodzenia i co powoduje odpływ dzieci do radomszczańskich szkół, - nie opisano wieloletniej marginalizacji szkoły, braku termomodernizacji mimo poniesionego przez gminę kosztu audytu, itp. ponad 70 tys - nie wspomniano, że ta szkoła to wspaniała jakość nauczania dzieci, średnie z egzaminów powyżej średniej gminy, powiatu, kraju. - nie opisano w ilu konkursach szkoła wzięła udział, jakie nagrody i wyróżnienia otrzymała, w tym uczestniczy jako jedna z 12 szkół w Polsce w programie arytmetyki mentalnej (ucząc dzieci szybkiego liczenia) - nie omówiono ile inicjatyw pozaszkolnych dzieje się w samym budynku poza godzinami lekcyjnymi i najważniejsze nie wskazano ile pomysłów na rozwój szkoły i wykorzystanie budynku po godzinach mieli rodzice, radni co zostało odrzucone - nie powiedziano tu wyraźnie co wójt zamierza zrobić w budynku który pozostanie po szkole bo mieszkańcy usłyszeli wiele wersji..
Nic dodać, nic ująć. Taka prawda.
Warto obejrzeć sesję Rady Gminy, w której widać ile dokumentów radni nie otrzymali qlbo otrzymali w ostatniej chwili mimo wniosku o dołączenie, żeby podjeli decyzję tylko w oparciu zdawkowe informacje z pisma Wójta.
Tak jak ktoś powiedział "edukacji nie można mierzyć tylko pieniędzmi". To prawda. Szkoła w Dziepołci funkcjonuje bardzo dobrze, na co dowodem są osiągnięcia uczniów, udział w wielu konkursach i projektach. Tak nawiasem mówiąc, czasami wierzyć się nie chce na co przeznaczane są publiczne pieniądze w naszym kraju. I są to, nie wchodząc w politykę i szczegóły, bardzo duże pieniądze. Tym bardziej żal, że zamyka się prawidłowo funkcjonującą szkołę, z dobrze wykwalifikowaną kadrą, wyposażeniem (m.in. sala sensoryczna). I robi się to wbrew woli rodziców.
Zgadza się!
Artykuł ewidentnie pisany pod wójta... wykorzystane stare zdjęcie szkoły, dziennikarz nie rozmawiał z rodzicami, nie ma pojęcia o czym pisze. Gratulacje Radomszczańska takiego pisarstwa.
Od kiedy pieniądz powinien być ważniejszy niż dziecko, ludzie, społeczeństwo? Szkoła w Dziepółci to naprawdę bardzo dobra szkoła. Dzieci uczęszczające do tej szkoły osiągały, jak i osiągają bardzo dobre wyniki w nauce, a to dlatego, że zostały dopilnowane przez nauczycieli, wykształcone, a przede wszystkim dlatego, że czują się w niej bezpiecznie. Wiem, bo sama do niej uczęszczałam. Nie mierzmy dzieci - miarą dorosłych ludzi. Takie dzieci potrzebują troski i uwagi. Nie zgodzę się z wypowiedzą pewnej osoby z artykułu, że bezpieczeństwo dzieci w małych szkołach jest tylko kwestią czasu. Jeżeli dziecko ma blisko do domu, rodzice się znają i jest zapewniona odpowiednia opieka w szkole, kwestia bezpieczeństwa nie powinna być podważana. Dla chcących podejmować decyzje o losach dzieci, polecam zapoznanie się z lekturą dot. potrzeb dzieci. Poza tym jakie oszczędności niesie zamknięcie szkoły? Skoro trzeba zapewnić dojazd do szkół, dodatkową opiekę, późniejsze utrzymanie budynku po ewentualnym zamknięciu szkoły itp? W Dziepółci dzieci są. Dlaczego nie zostały poczynione kroki, żeby zapewnić pracującym rodzicom możliwość odbioru dzieci ze szkoły w późniejszych godzinach? Wtedy niektórzy rodzice nie byliby zmuszeni oddawać dzieci np. do szkół, które zapewniają tą możliwość. Mała szkoła ma wiele innych plusów. Nie da się wszystkich wymienić. Myślę, że oprócz kwestii finansowych powinno się wziąć pod uwagę inne kluczowe sprawy, jak dobro dzieci i jedność społeczności w Dziepółci.
Artykuł nie pokazuje wielu aspektów: - wójt dokłada do każdej ze szkół, jest tylko jedna szkoło do której dokłada mniej, w niewiele większej szkole w Szczepocicach dokłada 2 razy tyle co w Dziepółci.. - liczba dzieci wskazana w artykule to tylko dzieci uczące się w szkole, nie wskazano przedszkolaków, których ta likwidacja również obejmie - nie wskazano, że mieszkańcy zaprosili wójta i radnych na zebranie o losach szkoły, było kilku radnych, wójt był zbyt zajęty - nie wskazano, że problemem nie jest tu wcale demografia a zamierzone wygaszanie szkoły przez gminę, szerzącą informację o zamknięciu od wielu lat, oraz godzin świetlicy - do około 14-stej co w przypadku pracujących rodziców jest nie do pogodzenia i co powoduje odpływ dzieci do radomszczańskich szkół, - nie opisano wieloletniej marginalizacji szkoły, braku termomodernizacji mimo poniesionego przez gminę kosztu audytu, itp. ponad 70 tys - nie wspomniano, że ta szkoła to wspaniała jakość nauczania dzieci, średnie z egzaminów powyżej średniej gminy, powiatu, kraju. - nie opisano w ilu konkursach szkoła wzięła udział, jakie nagrody i wyróżnienia otrzymała, w tym uczestniczy jako jedna z 12 szkół w Polsce w programie arytmetyki mentalnej (ucząc dzieci szybkiego liczenia) - nie omówiono ile inicjatyw pozaszkolnych dzieje się w samym budynku poza godzinami lekcyjnymi i najważniejsze nie wskazano ile pomysłów na rozwój szkoły i wykorzystanie budynku po godzinach mieli rodzice, radni co zostało odrzucone - nie powiedziano tu wyraźnie co wójt zamierza zrobić w budynku który pozostanie po szkole bo mieszkańcy usłyszeli wiele wersji..
Nic dodać, nic ująć. Taka prawda.
Warto obejrzeć sesję Rady Gminy, w której widać ile dokumentów radni nie otrzymali qlbo otrzymali w ostatniej chwili mimo wniosku o dołączenie, żeby podjeli decyzję tylko w oparciu zdawkowe informacje z pisma Wójta.