Reklama

Szpitalna wańka-wstańka: pudrowanie rzeczywistości niewiele zmieni [Nowak komentuje]

O radomszczańskim szpitalu można by opowiadać długo i namiętnie. Choćby ostatnie newsy. W końcu do pracy garną się nasi pediatrzy. A jeszcze przestrzeń parkingowa się kurczy, bo powstają nowe budynki. Ale dzisiaj chciałem o czymś innym.

Szpital ma długą historię patronów. Od początków miał go stary szpital. I to nie byle jakiego, bo opiekował się nim z niebios sam św. Aleksander (niektórzy twierdzą, że to na cześć cara Aleksandra). Po wojnie funkcję tę przejął święty innej kategorii - Ludwik Waryński. Ze szpitala zniknął gdzieś na początku lat 70., pewnie miało to związek ze zmianami administracyjnymi w kraju. Odkąd zlikwidowano powiaty, szpital stał się miejskim. A tam uznano, że żaden patron w leczeniu nie jest do niczego potrzebny. 

Temat imienia wrócił, gdy szpital zaczął działać w nowym, pięknym......

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 90% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości