Reklama

Światła na ulicy Narutowicza czekają na artystę. A w województwie jest tylko jeden i się nie rozerwie

Instalacja świateł na skrzyżowaniu Narutowicza i Kraszewskiego zakończyła się w grudniu, a wciąż migają na żółto. Dlaczego? - To musi potrwać kilka tygodni. Mamy artystę, który robi to doskonale, ale jest tylko jeden, a skrzyżowań multum - odpowiada rzecznik łódzkiego oddziału GDDKiA

Światła na skrzyżowaniu Narutowicza i Kraszewskiego są bardzo potrzebne. Widzą o tym zwłaszcza ci, którzy próbują wyjechać w godzinach szczytu z Kraszewskiego w lewo w Narutowicza. Dlatego przebudowano skrzyżowanie. Prace kosztowały milion złotych. Na skrzyżowaniu stanęły sygnalizatory. Kierowcy mieli nadzieję, że po kilku dniach będą już działać. Nie działają.

Remont rozpoczął się 2 listopada 2021, 16 grudnia, przed czasem, podpisano protokół odbioru. Prace trwały więc trochę ponad 6 tygodni. W piątek 18 lutego sygnalizacja wciąż jeszcze nie działała, a minęły ponad dwa miesiące.

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 85% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości