Reklama

Strażacy rozwiercili zamek w drzwiach. Kobieta była bardzo zdziwiona: - Co tu się dzieje? Po to ta cała akcja?

W poniedziałek 15 grudnia późnym wieczorem strażacy zostali poproszeni o otwarcie mieszkania. Mężczyzna obawiał się, że coś stało się jego partnerce, która była w środku.

Była godzina 22.45, kiedy dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej otrzymał zgłoszenie - potrzebujemy waszej pomocy, nie można się dostać do zamkniętego mieszkania. Wysłał na ulicę Spacerową zastęp.
Chodziło o jedno z mieszkań w budynku wielorodzinnym. Mężczyzna nie mógł wejść do środka, drzwi były zamknięte. W mieszkaniu była jego partnerka, ale nie odpowiadała na pukanie i nawoływania.
Strażacy rozwiercili zamek, otwarli drzwi, a w korytarzu czekała na nich bardzo zdziwiona całą akcją kobieta. Bo ona po prostu spała. Tak mocno, że jej partner nie był w stanie jej dobudzić.

Reklama

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/12/2025 10:27
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Stefan - niezalogowany 2025-12-17 08:50:54

    Żaden ślusarz nie pracuje za darmo, straż pożarna na każde wezwanie, do wszystkiego, nadużycie!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości