W poniedziałek 15 grudnia późnym wieczorem strażacy zostali poproszeni o otwarcie mieszkania. Mężczyzna obawiał się, że coś stało się jego partnerce, która była w środku.
Była godzina 22.45, kiedy dyżurny komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej otrzymał zgłoszenie - potrzebujemy waszej pomocy, nie można się dostać do zamkniętego mieszkania. Wysłał na ulicę Spacerową zastęp.
Chodziło o jedno z mieszkań w budynku wielorodzinnym. Mężczyzna nie mógł wejść do środka, drzwi były zamknięte. W mieszkaniu była jego partnerka, ale nie odpowiadała na pukanie i nawoływania.
Strażacy rozwiercili zamek, otwarli drzwi, a w korytarzu czekała na nich bardzo zdziwiona całą akcją kobieta. Bo ona po prostu spała. Tak mocno, że jej partner nie był w stanie jej dobudzić.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Żaden ślusarz nie pracuje za darmo, straż pożarna na każde wezwanie, do wszystkiego, nadużycie!
Żaden ślusarz nie pracuje za darmo, straż pożarna na każde wezwanie, do wszystkiego, nadużycie!