Wczoraj w Kamieńsku odbyła się sesja tzw. absolutoryjna, podczas której radni głosowali nad wotum zaufania oraz absolutorium dla burmistrza Jarosława Bąkowicza. Choć większość rady poparła obie uchwały, głosowanie nie przebiegło jednomyślnie. Jeden radny – Waldemar Zbierański – wstrzymał się od głosu, a wcześniejsza debata nad raportem o stanie gminy przerodziła się w wyraźne starcie zdań między nim a włodarzem Kamieńska.
W trakcie sesji burmistrz szczegółowo przedstawił działania samorządu w 2024 roku, zwracając uwagę na inwestycje drogowe, działania społeczne i funkcjonowanie oświaty. Jednak podczas debaty nad raportem radny Zbierański zwrócił uwagę na kilka – jego zdaniem – ważnych elementów. Zarzucił włodarzowi, że nie wszystkie inwestycje są równomiernie rozdzielane, a niektóre decyzje podejmowane są bez wcześniejszych rozmów z radnymi.
Burmistrz Jarosław Bąkowicz odpowiedział ostro.
Mimo napiętej atmosfery, zarówno wotum zaufania, jak i absolutorium zostały przegłosowane zdecydowaną większością głosów. W obu przypadkach jeden głos – radnego Zbierańskiego – był wstrzymujący się. Choć formalnie burmistrz uzyskał wymagane poparcie, to przebieg debaty pokazał co nieco.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze