Najchętniej wcale. Jeśli już, to w innej lokalizacji. To zdanie radomszczan o budowie spalarni odpadów przy ul. Wyszyńskiego. Miasto ma trudne zadanie: albo przekona mieszkańców, albo zrealizuje inwestycję wbrew nim
Budowa spalarni odpadów w działającym tam zakładzie ciepłowniczym to najbardziej kontrowersyjna inwestycja miejska ostatnich lat. Miasto i spółka używają oficjalnego terminu Instalacja Termicznego Przekształcania Odpadów, ale chodzi po prostu o elektrociepłownię opalaną paliwem alternatywnym RDF i preRDF. To odpady, które nie nadają się do recyklingu, między innymi tworzywa sztuczne i tekstylia.
Miejska spółka PGK pozyskała na inwestycję 200 mln zł dotacji i pożyczek. Radni koalicyjni zmienili plan zagospodarowania przestrzennego, który dopuścił tę inwestycję na tym terenie. Prace koncepcyjne są zaawansowane. PGK obiecuje, że po uruchomieniu spalarni......
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji
Pozostało 84% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mają rację - tam powinna być spopielarnia.
Ciezki dylemat rzadzacych, albo przekonac mieszkancow i wybudowac albo wybudowac :)
Mają rację - tam powinna być spopielarnia.
Ciezki dylemat rzadzacych, albo przekonac mieszkancow i wybudowac albo wybudowac :)