Reklama

Śmieci znikają, ale pod ziemią. - To wójt i radny mi kazali. Dwa tygodnie to trwało i jeszcze mi nie zapłacili

Zamiast uprzątnąć, dzikie wysypisko zostało zasypane. Wójt Kobiel Henryk Więckowski zarzeka się: - Niczego nie nakazałem zasypywać. To nie są działki gminy. Mieszkaniec, który śmieci zasypał: - To na jego polecenie. Dwa tygodnie tam pracowaliśmy. I jeszcze nie zapłacił

Można powiedzieć, że to bardzo stara sprawa. Powróciła niedawno, na jednej z sesji Rady Gminy w Kobielach Wielkich. Chodzi o kilka pól należących do rolników, tuż przed wjazdem do miejscowości Huta Drewniana. Dzisiaj śmieci nie widać, ale nie dlatego, że stamtąd zniknęły.

Co się zdarzyło w 2011 roku?

W kwietniu dzwonią do nas Czytelnicy: - Proszę przyjechać do Huty Drewnianej. Zobaczycie państwo wielkie dzikie wysypisko śmieci. Smród rozchodzi się czasem na całą miejscowość.

...

Płatny dostęp do treści

Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną prenumeratą cyfrową. Skorzystaj z subskrypcji

Pozostało 94% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo radomszczanska.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości